Tak, ostatnio dużo lepię, ale to chyba dlatego, że modelina jest u nas łatwo dostępna, a kółeczka do chainmaille muszę sprowadzać z zagranicy. Za to jestem bardzo zadowolona z jaspisowej bransoletki. W pierwotnej wersji zamiast zielono-brązowego walca była plecionka z koralików (uczyłam się ściegu herringbone), ale w tej wersji bransoletka dłuuugo leżała, bo coś mi w niej nie pasowało. Koraliki pozostaną na inną okazję.
wtorek, 20 sierpnia 2013
niedziela, 18 sierpnia 2013
środa, 14 sierpnia 2013
Subskrybuj:
Posty (Atom)
